Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
o krok od kapusty

stealth-boy

o krok od kapusty

86470

Independence - tak się nazywała klasa statków bojowych, statków z grupy lotniskowców. Był też film ale to już historia na kolejny odcinek. Tego ostatniego zdania nienawidzę najbardziej. Wiecie oglądacie jeden z filmów dokumentalnych i leci interesujący temat i kiedy nagle narrator wchodzi na jeszcze lepszy temat słyszycie to " ale to już historia na inny odcinek". I już wiadomo że ten odcinek nigdy nie zostanie zrobiony.
Dobra zawsze mam problemy ze wstępami tak więc na tą notatkę wstęp zrobiony.

Trzeba się przyznać do błędu i do nie powodzenia. Jeszcze 6 dni temu sądziłem że jestem przygotowany na kolejną kasację, doszło więcej doświadczenia i byłem przeświadczony że się uda. Wszystko wskazywało na to że to będzie kolejne nudne męczące frustrujące gorzko-palące 7 miesięcy.
No niestety już pierwszy krok pokazuje jak bardzo byłem w błędzie. Po raz pierwszy nie mam doła. Funkcjonuje całkiem dobrze, jak bym przez ten jeden dzień NADZIEI nieźle zatankował. Ale wystarczy że kurz opadnie i mamy coś czego wcześniej nie miałem. Miks złych i niezbyt smacznych odczuć.
Nie pamiętam ile już dni po tym wszystkim. Zdaje mi się że co najmniej kilka miesięcy minęło a to dopiero 11 dni.
Zaczynam zapominać znowu, śpię po 5 godzin powoli wraca do mojej szarej rzeczywistości.

Pierwszy krok muszę cofnąć i powrócić kontakt.
Nie czuje ani złości do tej dwójki ostatnich ludzi. Agresja złość i jad jakoś się mnie nie trzyma. Spływa po mnie. Problem w tym że jestem totalnie bezradny. Nowy problem zero narzędzi.


Ness wpadła na jakiś swój pomysł. Jest tak cholernie egoistyczny że nawet nie chce go tu zapisywać. Przetrawię go jeszcze jedną noc może coś wymyślę. 
Musze coś wymyślić, z dnia na dzień coraz mniej czuje. A tego nie chcę. Wolę cierpieć tak jak teraz niż nie czuć niczego.

Z innej beczki...
Dawno dawno temu kiedy wszystko było jeszcze przede mną usłyszałem jakąś pochwałę, zamiast podziękować wytłumaczyłem że takie rzeczy do mnie nie trafiają. Sam do końca nie wiedziałem dlaczego. Czy to brak ufności w takie słowa czy za bardzo zakompleksione ze mnie środowisko. Prawda jest prosta to doświadczenie.

Wczoraj jedna z 5ciu (tak słynna piątka) postanowiła się odezwać. Myślałem że się jej odwidzi ale jednak nie. Doświadczenie zdobyte niedawno u tak zwanej Moniki. Zaczynasz wyczuwać że coś się dzieje? Wal prosto z mostu.
I walnąłem, a i odpowiedź dostałem cytuje (odpowiedziała tak jak bym w ogóle jej nie spławił):

" Czasem myślę, ze masz potencjał ; )" i rozwinięcie "No to możne i byłbyś nie najgorszym mężem ; P"
szczerze powiedziawszy to są lajtowe teksty, słyszałem jeszcze bardziej soczyste kąski. Tylko co z tego jak to tylko puste słowa. Bo skoro jestem taki ZAJEBISTY to dlaczego żadna nie walczy nie podejmie wyzwania ? Oczywiście znam przynajmniej jedną fizyczną osobę co by spokojnie nawet teraz zrobiła co mogła, ale niestety mięty do niej nie czuje.  

Zaczyna mi się jebać w tym baniaku moim.

 

 


Stealth-boy 01:40:53 27/05/2016 [Powrót] <<< << koment dodaj >> >>>